Co, jeśli dawne wierzenia nigdy nie zniknęły? Co, jeśli istoty
znane z podań i legend nadal istnieją tylko są dostrzegalne dla osób z
wyjątkową percepcją. Poznajcie tytuł
mojej najnowszej książki:👇
Poniższy tekst jest głosem jednego z moich Czytelników, który od ponad trzydziestu lat zajmuje się obserwacją i analizą szeroko rozumianego zjawiska NOL. Przesłał mi swoje przemyślenia, które choć momentami kontrowersyjne i dalekie od jednoznacznych odpowiedzi wydały mi się na tyle interesujące, że postanowiłem podzielić się nimi z Państwem.
W 1913 roku przez Europę
przetoczyła się fala doniesień o tajemniczych „balonach” i niezidentyfikowanych
obiektach powietrznych. Świadkowie opisywali ich zachowanie jako niezwykle nietypowe,
wyraźnie odbiegające od możliwości prymitywnych balonów i statków powietrznych,
jakimi dysponowano na początku XX wieku. W marcu i lipcu 1913 roku mieszkańcy
Rzeszowa byli świadkami zjawisk, które wzbudziły ogromne zainteresowanie. To,
co obserwowali na niebie, do dziś pozostaje niewyjaśnione i nadal należy do
najbardziej zagadkowych epizodów w historii lokalnych relacji o tajemniczych
obiektach.
Chciałbym zaprosić moich
Czytelników do obserwowania nowego profilu poświęconego żywemu folklorowi i
wysokiej dziwności. Autorem profilu jest Pan Grzegorz Miśkiewicz,
autor jednego z rozdziałów mojej przyszłej książki, która ukaże się na jesień
2026. Będą się tutaj pojawiać opisy niezwykłych zdarzeń, spotkań i doświadczeń
związanych z istotami obecnymi w dawnym folklorze oraz zjawiskami zaliczanymi
do obszaru wysokiej dziwności. Jeśli fascynują Cię folklor, tajemnicze
historie, niezwykłe spotkania oraz wydarzenia wymykające się prostym
wyjaśnieniom, warto zatrzymać się tutaj na dłużej. Obserwuj profil i poznawaj
kolejne niezwykłe historie. A jeśli sam doświadczyłeś czegoś,
czego do dziś nie potrafisz wyjaśnić albo znasz kogoś, kto przeżył podobne
zdarzenie podziel się swoją historią w
komentarzu lub prześlij swoją relację.
Często utarło się błędne
przekonanie, że aby doświadczyć czegoś niezwykłego, musimy opuścić własny dom i
udać się w jakieś odosobnione lub owiane złą sławą miejsce. Wiele osób sądzi,
że dopiero tam istnieje szansa na kontakt z czymś niewytłumaczalnym,
znajdującym się na pograniczu znanej nam rzeczywistości. Owszem, zdarzają się
przypadki, które mają miejsce w opuszczonych budynkach, lasach czy innych
ustronnych zakątkach. Istnieją jednak również relacje świadków, według których
niewyjaśnione zjawiska pojawiają się w samym centrum naszego codziennego życia
– we własnych domach.
Od początku lat 50. XX w. badacze UFO i świadkowie obserwacji byli nachodzeni przez tajemniczych mężczyzn/facetów w czerni (Men in Black). Często zastraszali oni ludzi zajmujących się ufologią. Mało kto jednak wie, że mają oni swój żeński, nie mniej dziwaczny odpowiednik Men in Black (MIB) pojawili się w USA na początku lat 50. XX w., kiedy przez kraj przetaczała się fala spotkań z latającymi talerzami.
W ostatnich latach
temat piktogramów w Polsce wręcz zanikł podobnie jak doniesienia o zdarzeniach
związanych z UFO. W marcu 2026 roku, podczas przeglądania zdjęć lotniczych
powiatu ropczycko-sędziszowskiego, natknąłem się na bardzo intrygującą
fotografię z 1944 roku, która może przedstawiać klasyczny pierścień utworzony w
trawie.
Od wielu lat badacze UFO oraz osoby interesujące
się tym zagadnieniem zadają pytanie: jaka natura kryje się za zjawiskiem UFO?
Czy mamy do czynienia z cywilizacjami pozaziemskimi odwiedzającymi Ziemię, czy też
za tym fenomenem stoi zupełnie inna siła
być może o charakterze manipulacyjnym, która w długofalowej perspektywie
może wprowadzać ludzkość w błąd?