piątek, 6 czerwca 2014

UFO - zjawisko fizyczne czy duchowe cz. 2.

W kolejnej części artykułu zachęcam do zapoznania się z interesującymi porównaniami autora  na temat zjawiska UFO, które operuje całą gammą ''dziwności'' od zjawisk fizycznych po duchowe i paranormalne. Być może zebrane i przeanalizowane dane pozwolą w przyszłości odpowiedzieć na pytanie kto ukrywa się za ''koniem trojańskim'' jakim jest zjawisko UFO ?









UFO A DOŚWIADCZENIA SPIRYTYSTYCZNE

Używanie osoby wziętej przez UFO do przekazywania przez ufonautów orędzi wskazuje na związek z doświadczeniami spirytystycznymi. Wzięty staje się czasami medium, które otrzymuje przesłania nawet dla całej ludzkości. Ufonauci porozumiewają się z wziętymi telepatycznie, czyli tak samo jak duchy. Niektóre osoby zmuszane są przez ufonautów do automatycznego pisania, jak np. Beckie Andreasson. Zjawisko to występuje także w przypadku mediów, założycieli sekt, okultystów a nawet satanistów. Automatyczne pismo wystąpiło w przypadku, jaki spotkał agentów CIA. Tak oto opisuje go Maurice Chatelain "W roku 1959 CIA wysłała dwóch tajnych agentów do Maine, do pewnej kobiety, która twierdziła, że
nawiązała kontakt z dowódcą latającego talerza. Gdy agenci przybyli do niej, wprowadziła się w trans na ich oczach i nawiązała kontakt z UFO, pisząc automatycznie to wszystko, co dyktował jej dowódca pojazdu. Obaj agencji zadawali jej bardzo szczegółowe pytania z dziedziny techniki, a ona otrzymywała na nie bardzo sensowne odpowiedzi. Napisała również, że dowódca chciałby wejść w bezpośredni kontakt z jednym z agentów, a wtedy jeden z nich wszedł w trans i sam zaczął zapisywać wiadomości od dowódcy. (...) Następnie (...) dowódca pojazdu polecił, aby wyjrzeli przez okno. Ujrzeli wówczas wspaniały, o najbardziej typowych kształtach latający talerz" .

Wielu badaczy uważa, że UFO zachowują się podobnie jak duchy. UFO potrafią się materializować zostawiając ślady na ziemi, jak też dematerializować, pojawiać się na radarze, jak też z niego znikać pomimo wzrokowej obserwacji obiektu. Zdolność ta jest niemożliwa do wytłumaczenia z naukowego punktu widzenia i wprawiła w stan zakłopotania dr Jacquesa Valle, który powiedział: "To. co nazywamy niezidentyfikowanym obiektem latającym, nie jest w istocie ani obiektem, ani też nie lata. Potrafi, jak to pokazują niedawne zdjęcia, zdematerializować się, a ponadto łamie przyjęte powszechnie zasady ruchu" . Duch także potrafi przybierać materialną postać, a nawet zostawić jakieś ślady swojej materializacji. "Dobiera [przy tym] cząsteczki materii z otoczenia, doprowadzając do powstania widzialnej, materialnej zjawy. (...) Zmaterializowany duch pozwala się widzieć, w szczególnych przypadkach dotykać, fotografować, dając odciski swych rąk, twarzy, aby następnie zniknąć - dematerializacja. Badania nad zjawami prowadził fizyk Wiliam Crookes (1832 - 1919) na seansach z medium Florence Cook
(1856 - 1904). Podczas eksperymentów badał puls i oddech zjawy oraz budowę ciała, kolor włosów i wzrost. (...) Autentyczność materializacji sprawdza się metodą odlewów parafinowych. (...) Zmaterializowana zjawa proszona jest o pogrążenie części swojej zmaterializowanej np. ręki w gorącej parafinie. W ten sposób tworzy się forma, która szybko tężeje na powietrzu lub w zimnej wodzie. Następnie zjawa dematerializuje się zostawiając foremkę.(...) Materializacja może także dotyczyć przedmiotów, wówczas odbywa się kosztem innego przedmiotu, podobnego do tego, który się materializuje i zwierząt". UFO można także sfotografować, a czasami pozostawia w ziemi ślady lądowania. Złe duchy także pozostawiały na ciele ojca Pio dowody swego istnienia w postaci wyraźnych śladów pobicia. Podczas pewnego egzorcyzmu zły duch po wypędzeniu z ciała ofiary zmaterializował się i pozostawił nawet na miejscu przegranej walki zabalsamowane ciało. Jeden z wziętych przez UFO, Joe Turner powiedział, że "cera [tych istot] była bardzo blada, a skóra zimna w dotyku, jakby były martwe" .

Zdjęcia duchów wykonane po ich materializacji podczas seansów spirytystycznych przypominają swoją ostrością zdjęcia "Plejadan" wykonane przez Eduarda Meiera. Amerykański ufolog Clifford Stone powiedział: "Znam pewną osobę, która ma kontakt z istotą o imieniu Corona. Istota ta (...) jawi się jako zielonkawa poświata" . Pewna wzięta przez UFO, "Bianka, która panicznie bała się duchów z przerażeniem ujrzała zbliżającą się we mgle białą sylwetkę. Jak się okazało był to jej przyjaciel ["kosmita"] Carain. Prosił o wybaczenie, że tak ją przestraszył" . Także zwierzęta wyczuwają duchowy charakter zjawiska, gdyż ich zachowanie wobec latających talerzy jest podobne do zachowania się wobec zjaw, duchów - są bardzo zaniepokojone i przestraszone. UFO, a zwłaszcza Nocne Światła (NL) bardzo przypominają swoim wyglądem i ruchami światła astralne, czyli zjawisko optyczne pojawiające się na seansach spirytystycznych. "Manifestacje świetlne można podzielić na cztery zasadnicze grupy: 1) O postaci kulistej, zielonkawym kolorze i niewielkiej średnicy (światła te najczęściej zatrzymywały się w jednym miejscu, skupiały i zapoczątkowywały materializację. Każde światełko otaczała promienna aureola). 2) O kształtach trójkątnych lub eliptycznych. 3) O silnej fosforencji, pozostawiającej po sobie orzeźwiający zapach ozonu. 4) Służące do oświetlania zjaw. (...) Wiele mediów posiada umiejętność prorokowania fosforycznych świateł, które ukazują się z dużą szybkością jedne po drugich, zapalają się nagle w mroku, wzbijają w górę i gasną" . Na podstawie tych wiadomości można wyjaśnić tworzenie podniebnych pokazów UFO (tzw. sky watch) tym, że organizują je tacy właśnie "prorocy".

Valentin Strapazzon, francuski badacz zjawisk spirytystycznych, zauważył, że "pomiędzy duchami spirytystów, a bytami pozaziemskimi istnieją rzeczywiście liczne podobieństwa. Jako duchy posiadają wyższą inteligencję, wiedzę i doskonałość. Podobnie jak duchy są dla człowieka przewodnikami, światłem, pomocą w jego wznoszeniu się duchowym, stróżami jego życia moralnego; tak jak duchy, łączą się z ludźmi na dwa sposoby: albo wchodzą w kontakt, przekazać im polecenia, które pomogą im stać się istotami rozwiniętymi pod względem fizycznym, intelektualnym i duchowym; albo nawet w ostateczności uprowadzają ich, aby dać im poznać formy życia pozaziemskiego i doprowadzić ich do swego poziomu. Podobnie jak wiara w duchy, tak i wiara w istoty pozaziemskie dała początek grupom (około 50) i obrzędom, które mają wyjednać u tych istot zbawienie ludzkości. W spirytyzmie duchy mogą "ogarniać" media, przy latających talerzach istoty pozaziemskie także "opanowują ludzi, z którymi się kontaktują. Przesłania duchów podlegają wpływom mediów pośredniczących, istoty pozaziemskie także noszą w sobie ślady psychiki spotykanych ludzi. Adepci spirytyzmu oczekują wsparcia i wybawienia ze strony świata zmarłych; wierzący w istnienie przybyszów z innej planety również spodziewają się zbawienia i pokoju dla ludzkości od istot bardziej rozwiniętych i zamieszkujących odmienny świat". Ufonauci często porozumiewają się z kontaktowcami podobnie jak istoty duchowe - w channelingu, za pomocą radia, magnetofonu lub telefonu (jak w przypadku Betty Andreasson). "Zdaniem Centrum Badań Transkomunikacji w Luksemburgu jest to wprost uprzywilejowany środek kontaktu z zaświatami. Krótko po śmierci Pierre'a Miniera, podczas I wojny światowej - jak przypomina Jean Prieur – w domu rodzinnym odzywa się telefon. Odbiera Dagmar, młoda kuzynka Pierre'a. Głos w słuchawce powiada: "To ty Dagmar? Tutaj Pierre. Powiedz mamie, że żyję". Dopiero nieco później zaczną się przesłania na piśmie".

O związku zjawiska UFO ze spirytyzmem świadczy też wypowiedź Władimira Ażaży, dyrektora rosyjskiego Ośrodka Badań Ufologicznych zamieszczona na łamach czasopisma "Szaman". Według niego do nawiązania kontaktu z UFO "potrzebny jest pewien specjalny rezonans, niejako "dostrojenie się" do fali "Nieznanego". (...) W 1990 r. na sympozjum ufologicznym powiedziano mi, że chcą się ze mną spotkać mieszkańcy innego świata, ale że sam nie posiadam właściwości medialnych, poprosiłem o pomoc trzy "media" zapraszając jednocześnie trzech świadków - naukowców. Istnieje protokolarny zapis dialogu, jaki toczyłem za pośrednictwem swoich "tłumaczy" z niewidzialnym rozmówcą". Z wypowiedzi tej wynika, że aby nawiązać kontakt z ufonautami trzeba mieć zdolności medialne. Przebieg powyższego "seansu ufologicznego" bardzo przypomina seans spirytystyczny.

Podobny punkt widzenia ma Ralph Noyes, który "odrzuca hipotezę, w myśl której istoty z UFO - bez względu na to czy dokonują wzięć, czy nie - należą do innej klasy niż potężna armia dziwnych istot. Modne ostatnio dokonujące wzięć szare karły  z pewnością posiadają własne, wyróżniające cechy lecz to samo można powiedzieć o każdym innym przedstawicielu owej licznej grupy. Ponadto, niektórzy z nich lubią także co jakiś czas wyłonić się z UFO. Wspólne dla nich wszystkich są krótkotrwałość, niezwykłość, względna niematerialność oraz nieregularność występowania. (...) Ludzie, którzy widzieli UFO lub spotkali dziwne istoty, nierzadko także o nich śnią albo otrzymują od nich wiadomości rozbrzmiewające "bezpośrednio w ich głowach". (Czasami sen lub wiadomość może poprzedzać spotkanie). Biorąc pod uwagę te istotne aspekty, nie potrafię odróżnić naszych gości z UFO od wielu innych przelotnych zjawisk niepokojących nasz gatunek. (...) Potrzebujemy jednej hipotezy, która upora się z trollami, duchami, "ludźmi - zwierzętami", "Starymi Wiedźmami", upiorami, dżinami, demonami oraz całą resztą, na równi z karłami lubującymi się z w przeprowadzaniu zabiegów chirurgicznych na kuchennym stole i obdarzonymi zdolnością błyskawicznego znikania. (...) Przyjmuję w niej, że wokół naszej planety występują formy energii niedostrzegalnej przez zmysły człowieka i nierejestrowalnej przez obecnie istniejące przyrządy, które od czasu do czasu manifestują swoją obecność w warunkach, których nie rozumiemy" . Pochodzenie tych istot wyjaśniła Fulla Horak, wybitna polska mistyczka żyjąca w XX wieku, według której "duchy złe i marne są tymi, które najczęściej w jakikolwiek sposób kontaktują się przy seansach spirytystycznych.(...) Wszystkie te duchy cierpią i szukają wytchnienia. W chwili uzyskania kontaktu z człowiekiem i póki ten kontakt trwa - nie czują swego cierpienia. Chcąc ten moment przedłużyć, skwapliwie odpowiadają na wszystkie zadawane im w czasie seansu pytania. Duchy złe, z pełną świadomością wprowadzają ludzi w błąd, marne zaś, których świadomość jest ściśle ograniczona, mówią co bądź i starają się byle czym ludzi zainteresować, byle tylko jak najdłużej odczuwać ten rodzaj kontaktu z żywymi, który im przyniósł ulgę i wytchnienie. (...) Jeżeli więc ktoś przez seanse chce poznać tajemnice tamtego świata, może być łatwo wprowadzony w błąd" .

PRZEKAZY OD UFONAUTÓW

Informacje te pozwalają wyjaśnić niedorzeczności w opisach pierwszych kontaktów z kosmitami z udziałem w nich duchów marnych. W latach 1895 - 1900 Helene Smith kontaktowała się z rzekomymi mieszkańcami Marsa za pomocą języka - "marsjańskich hieroglifów". Obecnie żaden poważny uczony nie zgodzi się z tezą, że na Marsie istnieją choćby prymitywne formy życia. Pierwsze opowieści o kontaktach z istotami kierującymi latającymi talerzami, jakie głosili m.in. George Adamski czy Daniel Fry, traktowano "z przymrużeniem oka". R. Fiejtek trafnie zauważa, że: "tym, co zrażało ludzi trzeźwo myślących do ich opowieści była infantylna treść, której infantylność interpretowano jednostronnie przypisując ją ich autorom. Nie brano wówczas pod uwagę możliwości, że te kontakty mogły rzeczywiście mieć miejsce, zaś podawane przez przybyszów informacje to zwyczajne kłamstwa. Dlaczego te istoty kłamały i kłamią w dalszym ciągu, nie wiadomo. Wygląda to na rozmyślną dezinformację". Dalej wyrażając się na temat przypadku Meiera stwierdza: "Akceptacja zdjęć Meiera nie musi oznaczać akceptacji jego kontaktu z Plejadanami ani brania za prawdę tego, co Plejadanie powiedzieli mu do tej pory, bo jak się okazuje, ufonauci notorycznie kłamią lub mówiąc językiem dyplomacji – szerzą dezinformację".

Znany polski ufolog ma absolutnie rację, gdyż przesłania od ufonautów przesiąknięte są ideologią ruchu New Age oraz gnozą. Ufonauci przekazują kontaktowcom, że Bóg jest wszechogarniającą, bezosobową siłą, a przecież Biblia jak też zdrowy rozsądek temu przeczą. Stwórca nie może być bezrozumną energią, gdyż przeczy choćby temu doskonałe uporządkowanie wszechświata. Mimo to, niektórzy wolą zaufać upadłym stworzeniom niż swemu Stwórcy. Przesłania zawierają zasadę monizmu, według której wszystko jest jednością. Jeśli wszystko na świecie, na którym istnieje dobro i zło, ma taką samą naturę, to nie może istnieć ktoś w pełni doskonały, czyli Bóg. Przyjęcie tej zasady prowadzi do postawy pesymizmu i stagnacji, gdyż wynika z niej, że nie ma żadnych ideałów. Przeczy ona także istnieniu piekła i nieba. Chrystus nauczał, że świat jest rozdwojony między Bogiem a Szatanem, przy czym nie można służyć dwóm Panom. Szukanie między nimi równowagi prowadzi do postawy "letniości", którą Jezus krytykował. Boga przedstawiał jako pełnię Dobra, do którego powinniśmy dążyć. Na monizmie oparta jest także głoszona przez "Plejadan" doktryna reinkarnacji, którą można streścić polskim przekładem: "co się odwlecze, to nie uciecze". Pod jej wpływem ludzie stają się: "bierni, mierni, ale wierni". Reinkarnacja prowadzi także do zaniku miłosierdzia, gdyż jeśli się komuś pomoże, to w przyszłym życiu i tak to będzie musiał wykonać. Chrystus zaś powiedział, że kiedy powtórnie przyjdzie, będzie ludzi sądzić pod względem miłosiernych uczynków. Doktryna ta jest zresztą sprzeczna z Biblią. Słowo Boże mówi, że człowiek tylko raz umiera, po czym odbywa się nad nim sąd. Mistyczka Fulla Horak zauważyła, że: "niektórzy ludzie w możliwości reinkarnacji dopatrują się mądrości i Sprawiedliwości Bożej. Reinkarnacji nie ma na tej ziemi. Dusza już nigdy nie wraca w innym ciele na tę ziemię. Każdy człowiek w ciągu jednego życia może i powinien spełnić to, czego od niego Bóg oczekuje".

Ufonauci mówią, że pochodzą z innych planet, a przecież z Księgo Rodzaju wynika, że gwiazdy i ciała niebieskie zostały stworzone dopiero czwartego dnia; po stworzeniu roślin, bez których nie może istnieć życie biologiczne. Głównym dziełem Boga są duchowe niebo i materialna ziemia. Jedna z największych mistyczek Maria z Agredy tak opisuje akt stwarzania: "Ponieważ aniołowie są na mocy swej czysto duchowej istoty wznioślejsi i bardziej zbliżeni do Bóstwa aniżeli stworzenia cielesne, dlatego też powołanie ich i cudowne uporządkowanie na dziewięć chórów i na trzy hierarchie zostało przewidziane i postanowione wcześniej aniżeli stworzenie ludzi i zwierząt. (...) Bóg postanowił stworzyć niebo, aby objawić w nim swoją wspaniałość oraz nagrodę dla sprawiedliwych. Później postanowił stworzyć ziemię i wszystko to, co potrzebne żywym istotom: potem zaś piekło, jako miejsce kary dla złych aniołów. (...) Pierwszego dnia - albo jak mówi Mojżesz na początku Bóg stworzył  niebo i ziemię; niebo dla aniołów i dla ludzi, ziemię - jako miejsce doświadczenia dla ludzi". Św. Paweł wymienił w liście do Filipian wszystkie stworzenia w całym wszechświecie: anioły niebiańskie, istoty ziemskie oraz podziemne demony. Sprzeczność między wiarą w istnienie "kosmitów" a wiarą chrześcijańską potwierdził także papież Klemens VIII na procesie Giordana Bruno. Zatem życie biologiczne w Kosmosie istnieje tylko na Ziemi, zaś duchowe w niematerialnym niebie.

UFONAUCI W BIBLII

Niektórzy utożsamiają ufonautów z aniołami. Na podstawie Pisma Św. można stwierdzić, że w grę mogą wchodzić jedynie anioły upadłe. Chrystus nauczał, że prawda człowieka wyzwala oraz, że "nie ma nic ukrytego co by nie miało być ujawnione". Powiedział o sobie, że "ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze mnie". Ostrzegał przed szatanem, który "w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa". Św. Paweł prorokował, że w czasach ostatnich niektórzy odpadną od wiary skłaniając się ku duchom zwodniczym i naukom demonów. Stanie się to przez takich, którzy obłudni kłamią. W innym miejscu napomina: "Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach świata, nie na Chrystusie". Nie dajmy się zatem oszukać przez ufonautów przez odwoływanie do światłości, gdyż "sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości. Nic przeto dziwnego, że jego słudzy podszywają się pod sprawiedliwość". Właśnie w przypadku Betty Andreasson ufonauci przybierali postać aniołów światłości. Apostoł ostrzegał przed przyjmowaniem przekazów niezgodnych z nauką Chrystusa: "Ale gdybyśmy my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty!" Uczniowie Chrystusa nie walczą bowiem "przeciw krwi i ciału lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich". Złe duchy nakłaniają ludzi do życia "według sposobu Władcy mocarstwa przestworzy to jest ducha, który działa teraz w synach buntu. Pośród nich także my niegdyś postępowaliśmy według żądz naszego ciała i myśli zdrożnych".
Katarzyna Emmerich stwierdziła: "Od chwili kiedy będąc dzieckiem widziałam, że owe chóry spadły, we dnie i w nocy bałam się ich działalności, mniemając zawsze, że światu bardzo szkodzą. Zawsze wokół świata krążą; dobrze, że nie mają ciała, inaczej bowiem zaćmiłyby słońce i patrzelibyśmy na nie jako na ćmy słońca, a to było by straszne" .

INWZAJA UFONAUTÓW

Współczesna science - fiction wykorzystuje często motyw inwazji "kosmitów" na Ziemię. Co ciekawe pojawia się on także w przesłaniach od ufonautów. Jeden z wziętych otrzymał następujący przekaz: "chcą, aby każdy człowiek choć trochę w nich wierzył, abyśmy w ten sposób byli przygotowani na ich inwazję. (...) Powiedział, że będzie to przedstawienie się ich w całej okazałości" *. Niektórzy uważają, że będzie to właśnie powtórne przyjście Chrystusa. Jego zapowiedź pojawienia się na obłokach niebieskich ze swoimi aniołami naciąga się przy tym do przyjścia z latającymi talerzami i ufonautami. Jednak zapomina się przy tym o proroctwie św. Pawła: "Niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi, bo [Chrystus nie nadejdzie] dopóki nie przyjdzie najpierw odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia, który sprzeciwia się i wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem lub tym, co odbiera cześć, tak, że zasiądzie w świątyni Boga dowodząc, że sam jest Bogiem" . W Apokalipsie Św. Jana zostało ukazane, że przed przyjściem Chrystusa pojawi się Antychryst z "rogami baranka", który będzie udawał prawdziwego Mesjasza.

Na temat inwazji "ufonautów" Clifford Stone doszedł do następującego wniosku: "W pewnym momencie ujawnią się i doprowadzą di zniszczenia społeczeństwa w obecnej strukturze, przekształcając je w strukturę zgodną z ich standardami". Podobnie sądzi dr Jacques Vallee, iż "istnienie zjawiska UFO można by przypisać szeroko zakrojonej akcji, mającej na celu manipulację masami i prowadzonej za pośrednictwem licznych środowisk towarzystw ufologicznych, których twórcy utrzymują, że nawiązali kontakt z cywilizacjami pozaziemskimi. (...) Po przeprowadzeniu wnikliwego wywiadu, który zaprowadził go w poszukiwaniu Melchizedecha aż do tunelu paryskiego metra, nabrał głębokiego przekonania, że wszystkie tajemne sekty oraz ci wszyscy, którzy utrzymywali z nimi jakieś kontakty, wydają się manipulowani przez jedną i tę samą, centralną, bardzo bogatą i silną organizację ["apokaliptyczną bestię"], której celem jest zniszczenie zachodniej kultury i zastąpienie jej czymś w rodzaju dyktatury religijnej lub militarnej". Betty Andreasson ufonauci powiedzieli, że będzie to miało miejsce jeszcze za jej życia. Pewien "kontaktowiec", Henryk Ż. z Wrocławia, otrzymał od nich przekaz nakłaniający go do pełnienia w pewnym stopniu roli "antychrysta".

Obecnie żyjemy zatem w czasach "odstępstwa" (New Age), po których nastąpi przyjście Antychrysta. W 1932 roku wizjonerka z Podlasia podczas mszy św. w kościele Zbawiciela w Warszawie miała wizję, która wyjaśnia do jakiej inwazji przygotowują się ufonauci. Ujrzała św. Michała Archanioła i jak sama wspomina: "Równocześnie usłyszałam głos, który uprzedził mnie o wielkim szturmie, jaki szatan zamierza przypuścić na ziemię. Atak przeprowadzi sam książę ciemności. Św. Michał Archanioł wezwał mnie, bym wzięła udział w walce, a gdy zapytałam go w jaki sposób ma się to odbyć i że jestem za słaba, by wziąć udział w tej walce, rzekł mi: "Nic trudnego. Uczynisz to czego ja nie mogę - możesz cierpieć".

KONTAKTY ŚW. ANTONIEGO Z UFO

Na pochodzenie zjawiska UFO wskazują tajże środki, jakie mogą spowodować jego dematerializację. Posłużył się już nimi egipski pustelnik żyjący na przełomie III i IV wieku n.e. św. Antoni, który stykał się w swoim życiu z UFO. Oto jak jego spotkanie opisał św. Atanazy: "wróg [szatan] nadal widząc jego zapał, postanowił temu przeszkodzić, rzucił mu więc na drogę zwodniczy obraz wielkiego srebrnego dysku. Asceta natychmiast zrozumiał sztuczkę i rzekł: „Skąd dysk na pustkowie? Ani nie jest to uczęszczana droga, ani nie widać śladów jakiegoś przechodnia. Gdyby wypadł, nie mógłby – tak wielki – zostać nie dostrzeżony, a ten, co zgubił, wróciłby poszukać i znalazłby, bo przecież miejsce jest puste. To robota diabelska. Tym, diable, nie przeszkodzisz mojej gorliwości. Niech to przepadnie razem z Tobą” I skoro Antoni to powiedział, dysk zniknął jak dym sprzed oblicza ognia”. Kiedy indziej demony przyszły do niego „o zmroku w postaci świetlistych zjaw i rzekły: ”Przyszliśmy ci poświecić Antoni”. A ja zamknąłem oczy, modliłem się i natychmiast zgasło światło bezbożności."

JAK SIĘ BRONIC


We współczesnych czasach moc wiary i modlitwy wcale nie zmalała. Aby to udowodnić, posłużę się opisami nieudanych prób wzięcia, przedstawionymi przez Cliffa Stone'a: „Złe istoty nie lubią żadnych symboli religijnych. Na przykład swego czasu próbowali uprowadzić farmera, który jak sądzę, był katolikiem. Może pan wierzyć lub nie, ale kiedy zaczął się modlić, nie mogli go w żaden sposób wprowadzić na pokład. Poprosili go, aby sam wszedł i wy­rzucił swój krzyż. Mimo ich nalegań nie wyrzucił go. Był zbyt prze­straszony. Nieprzerwanie się modlił i w końcu musieli zrezygnować z wzięcia go. [...] Kiedy byłem w Wietnamie, słyszałem o pewnym lądowaniu NOL-a. Jego załoga sterroryzowała kilku wieśniaków, wśród których przebywał w tym czasie pewien żołnierz w odwie­dzinach u swojej dziewczyny, która później została jego żoną. Ufo­nauci próbowali przekonać kilku z tamtych ludzi, aby weszli na po­kład ich statku. Chcieli ich zabrać ze sobą. Ów żołnierz stanął w ich obronie i nie pozwolił tym istotom ich zabrać. Pistolet maszynowy M-16, który miał ze sobą, nie zrobił na nich większego wrażenia. Tym, co podziałało, byt krzyż, który nosił stale ze sobą, i Biblia. W końcu ufonauci dali za wygraną i zrezygnowali z zabrania tam­tych ludzi. Dzięki temu zdarzeniu żołnierz dowiedział się, że wcze­śniej byto kilka przypadków, w których doszło do uprowadzenia lu­dzi."'8 Z przypadków tych wynika, że bronią skutecznie chroniącą przed ufonautami jest modlitwa, krzyż i Biblia. Św. Teresa z Avila na­pisała: „Często doświadczam, że nie ma skuteczniejszego środka, aby przepędzić złe duchy i uniemożliwić im powrót, nad wodę święconą. Przed krzyżem uciekają wprawdzie, ale znów wracają. Widocznie woda święcona posiada wielką moc. Wtedy gdy jej uży­wam, odczuwam nadzwyczajną pociechę wewnętrzną." Chrystus objawił księdzu Don Ottavio Micheliniemu, że szatana i moce zła zwycięża się tylko modlitwą i pokutą.

Zjawisko UFO na szeroką skalę zaczęło się w połowie lat czterdziestych. Łączy się z tym proroctwo Anny Katarzyny Emmerich: „Słyszałam, że Lucyfer miał być wypuszczony na pe­wien czas, jakieś 60, czy 50 lat przed rokiem 2000 po Chrystusie. [...] Niektórzy czarci mieli być wypuszczeni pierwsi, na karę i ku­szenie ludzi." Ufonauci dokonują coraz nowych wzięć, podczas których poddają ludzi różnym bolesnym eksperymentom, a nie­których nawet okaleczają. Według wiary chrześcijańskiej otchłań, do której zstąpił Chrystus przed zmartwychwstaniem, znajduje się we wnętrzu Ziemi („zstąpił do piekieł"). Maria z Agredy mia­ła wizję upadku aniołów, podczas której Bóg powiedział: „Na wieczne miejsce przebywania upadłych aniołów wyznaczam pod­ziemne czeluście i przerażające ciemności." jedna z wziętych, Betty Andreasson, została zabrana przez ufonautów do środka Ziemi. Przebywając tam widziała ludzi porwanych z różnych epok, a nawet latające talerze. Dostała się nawet za bramę piekła, która obecnie jest otwarta.

Tajemnicę zjawiska UFO wyjaśnia fragment objawienia Naj­świętszej Maryi Panny z La Salette, gdzie Matka Boska nakazała: „niech papież ma się na baczności przed fałszywymi cudotwórcami. Nadszedł już bowiem czas, kiedy najbardziej zdumiewające dziwy  dziać się będą na Ziemi i w przestworzach. Szatan z demonami zo­stanie wypuszczony z piekła, a stopniowo wyrugują oni wiarę, wy­', gaszą ją nawet w osobach poświęconych Bogu, oślepi ich do tego stopnia, że jeśli nie będzie ich wspierać łaska nadzwyczajna, przej­mą się duchem tych złych aniołów. Wielkie ilości złych książek bę­dą na całej Ziemi, a duchy ciemności doprowadzą do powszechne­go rozluźnienia w tym, co dotyczy służby Bogu. Będą one miały wielki wpływ na przyrodę; powstaną kościoły, w których służyć im się będzie. Będą one przenosić z miejsca na miejsce różnych ludzi, a nawet kapłanów, ponieważ nie kierowali się dobrym duchem, du­chem Ewangelii, który wymaga pokory, czystości i troski o chwałę Bożą. [...] We wszystkich miejscach dziać się będą nadzwyczajne dziwy, ponieważ fałszywe światło oświeca świat." Właśnie w obecnych czasach jesteśmy świadkami bardzo dziwnych zjawisk w przestrzeni okołoziemskiej, które wzbudzają wśród ludzi cieka­wość. Bardzo wiele osób pod ich wpływem straciło wiarę w Boga i stało się ateistami. Niektórzy ludzie poszukując sensu życia znaj­dują go w wierze w cywilizacje pozaziemskie. Niewielu zdaje sobie sprawę, że jest ona unowocześnioną formą bałwochwalstwa, w której człowiek zastąpił Stwórcę stworzeniami. Wokół zjawiska UFO powstaje pewnego rodzaju „nowa mitologia".

Coraz powszechniejsze są także przypadki ingerencji dobrych aniołów, które będąc duchami doskonałymi głoszą prawdę i nie po­jawiają się w żadnych latających talerzach. „Ruch aniołów jest cu­downy. W oka mgnieniu anioł przechodzi z nieba na ziemię, z jed­nego krańca wszechświata na drugi. Aby zrozumieć ich ruch, możemy porównać go jedynie z naszą myślą. W jednej chwili myśli skaczą z nieba na ziemię, z Anglii do Chin, z jednego na drugi ko­niec ziemi. Anioły, jeśli można tak to ująć, są żywymi myślami i prze­mieszczają się tak jak one."42 Dr S. R. Harlow podczas wiosennego spaceru zauważył pewne niezwykłe zjawisko. Oto, jak je opisuje: „Około trzech stóp nad nami, nieco na lewo leciała grupa przecud­nych istot jaśniejących duchowym pięknem. Zatrzymaliśmy się i pa­trzyliśmy, a one nas minęły. Byto to sześć kobiet ubranych w powłó­czyste szaty. Pochłonięte byty żywą rozmową. Nawet jeśli były świadome naszej obecności, to nie daty żadnego znaku. Idealnie wi­dzieliśmy ich twarze, a jedna z nich, nieco starsza, była wyjątkowo piękna, miała ciemne włosy zebrane w to, co dziś nazywamy koń­skim ogonem, choć nie potrafię powiedzieć, czy były spięte z tyłu głowy. Z przejęciem mówiła coś do młodszego anioła, który od­wrócony do nas plecami patrzył w twarz mówiącej kobiety. Prze­leciały obok, a ich pełen wdzięku ruch wydawał się naturalny, tak ła­godny i spokojny, jak sam poranek. Gdy wyminęły nas, ich ', rozmowa stawała się coraz cichsza, aż zupełnie zamarła." Zatem w walce przeciwko upadłym aniołom nie jesteśmy sami.

Jaki będzie wynik walki ufonautów i innych upadłych aniołów z dobrymi aniołami? Kto zwycięży? Wspomniana mistyczka z Podlania relacjonuje: „W święto narodzenia Panny Marii 8 września, 1950 roku otrzymałam od naszej Królowej obietnicę pomocy wojsk niebieskich dla obrony Polski przeciw ciemnym mocom, któ­re będą ją musiały opuścić i powrócą do otchłani. W złości będą mściły się okrutnie nad złymi ludźmi, których nienawidzą, a który służyli im za narzędzia. gdyż nie mają mocy ludzi sprawiedliwych. Uwolnią ziemię od nieprzyjaciół Boga, porywając ludzi złych do ciemności.”44 Wynika z tego, że los demonów jest już przesądzony, zaś nasz zależy od naszych osobistych decyzji i postaw. Pomimo prób zafałszowania prawdy przez rzekomych kosmitów występują j między nami diametralne różnice, polegające nie tylko na tym, że my, ludzie, możemy dokonywać wyboru co do naszego wiecznego losu. Na podstawie przedstawionego materiału dowodowego mogę stwierdzić, że różnimy się także naturą: nasza jest duchowo-ma­terialna, zaś ich jest duchowa. Zatem zjawisko UFO pochodzi ze świata duchowego, zaś jego materialne przejawy mają na celu wprowadzenie nas w błąd.



Grzegorz Kiwka
Wrocław 1993

18 komentarzy:

  1. Dziękuję , bardzo celne i przekonujące informacje , zawsze miałem takie przekonanie , jeśli chodzi o te zjawiska niewytłumaczalne , teraz już wiem jak się przed " tym " bronić . Pozdrawiam Autora .

    OdpowiedzUsuń
  2. Owszem, choć są to jedynie tylko domniemania, ale bardzo prawdopodobne moim zdaniem i nie można ich wykluczyć. Takie artykuły są z reguły nie ''lubiane'' ponieważ burzy to obraz wykreowanego zjawiska UFO przez lata. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytalem ten artykul ze zdziwieniem, rozumiem ze to jedna z wielu teorii na temat UFO. Tylko pod tym wzgledem jest to ciekawe. Artykuł opiera sie na chrzescijanstwie i Biblii, ale na Ziemi chrzescijanstwo jest tylko jedna z wielu religi, a co np z buddyzmem, czy religią shinto ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w ''chrześcijaństwie'' jest wystarczająco dużo informacji na temat UFO i być może sił stojących za nimi, to tylko teoria/spekulacja, ale bardzo ciekawa a jak wiadomo zjawiska paranormalne duchy itp. mają wiele wspólnego ze zjawiskiem UFO. Akurat nie ze wszystkim się zgadzam co przedstawia autor artykułu, ale wiele spostrzeżeń jest bardzo trafnych.

      Usuń
  4. Witam ,to wynika z niego ze bóg istnieje ze Ufo to tak naprawdę demony które chcą nas zwieść ?A pan panie Arku popiera tą teorię ze to bóg stworzył świat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakaś siła stworzyła Świat, ale do tego moim zdaniem Bóg nie jest potrzebny a jedynie fizyka.

      Usuń
  5. Chcę podzielić się z Wami filmem, który jest rzekomo przesłaniem od pozaziemskiej cywilizacji na temat tego, czy chcemy żeby się ujawnili:
    https://www.youtube.com/watch?v=DJ7SEKNVQng

    Spokojnie to nie spam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna odpowiedz panie Arku. Według mnie nie wiemy czym jest świat czy są jakieś jego granice-a jeżeli sa to coś znów musi być za nimi. Albo działa na takiej zasadzie że nie jesteśmy w stanie tego pojąć.Myślę ze to jak powstał i czym jest to tego się nie dowiemy, teoria o wielkim wybuchu jest dobra dla tych , co zjedli dużo grochówki i poszli się załatwić tam mają swój wybuch

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zbieżne z Panem zdanie na ten temat, niestety jeszcze za mało wiemy aby być koroną stworzenia tego zakręconego świata ;) pozdrawiam

      Usuń
  7. A zapytam jeszcze o te relacje, ze ci przybysze boją się ludzi którzy np się zaczną modlić w tym czasie jak to rozumieć? jakaś ściema?Jest to opisane w tym artykule

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne to Pana zaskoczy, ale są takie opisy osobiście dokumentowałem w Gliniku pewne zdarzenie w czasie, którego pojawiła się dziwna postać nie wiem czy modlitwa pomogła, ale jak zaczęła się modlić istota się oddaliła szybko. Słyszałem też o innym zdarzeniu z Wietnamu, nawet szukam materiałów aby taki artykuł napisać, ale brakuje mi ostatnio czasu. Jak wiadomo złe duchy nie lubią modlitwy, więc tutaj z tym może być różnie, acz nie uważam aby za zjawiskiem UFO stał szatan, choć i takie czasami mogą być opinie.

      Usuń
  8. Zanim poznałem pana blog, to poznałem kogoś kto pisał o tym że za zjawiskiem Ufo utożsamia się zjawisko znane nam jako demony.Ogólnie to osoba wierząca ale fajnie wytłumaczył mi kim jest Bóg i nie chodzi tu o osobę.Ta osoba też to wszystko podlepiła pod New Age.Panie Arku ja się nie śmieję z tego jeżeli chodzi o te modlitwy w chwilach widzenia istot uważanych za Ufo , tylko pytam pana jako osobę z wielkim doświadczeniem i jeżeli pan piszę ze zna pan takie przypadki to daje to do myślenia .Być może są to jakieś złe byty które są obecne robią sobie jaja z nas my ich nazywamy Diabłami itp.Z tego co pamiętam co tamta osoba mi pisała na temat tamtych istot , to że właśnie ich rola polega na zakłamaniu nas i chyba coś w tym jest

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie UFO jest bardziej zwodnicze niż pożyteczne i nie wiadomo jak je charakteryzować ? Wielu badaczy UFO zauważyło, iż przekazy ''ufonautów'' są kłamliwe i najprawdopodobniej celowo wprowadzają nas w błąd. Jeśli tak było w czasach Biblijnych nic dziwnego, że nazywano ich diabłami. UFO samo w sobie jest siłą dezinformacyjną i szkoda uciekać się do teorii jakoby armie wykorzystywały UFO do celów dezinformacyjnych, ale wiele osób święcie w to wierzy i wyjaśnia wszystko kontrwywiadem co jest ignorancją faktów. Pozdrawiam Pana.

      Usuń
  9. 1) Kosmos to jedna ułuda!,jeśli Ją brać wprost, jaką Ją widzimy - przy obcn.st. wiedzy, instrum., itp., jakimi oficj. dysponujemy. Astronomowie przeglądają się w nim, niczym w sali wieloktrn. luster, w odbc. wielokrtn. światła, czy obrazu pierwotn. na granic. niewidocznych "kryształków lodu" (kilka parsecs dł., sz., głęb. każdy?) , sami będąc w jednym z nich, a całość to Lokalna Zaspa utwrz. z tych styk. się idealnie gładkimi(dla niepoznaki), ściankami tych kryształków...Taka to zawiła opt.-czaso-przestrzenna zagadka/układ. astronomiczna.
    !
    2) osie pocz. ukł. wsp. kartezjanskich XYZ, od umownie przyj. pocz. tego ukł. współrz. potrafią biec - rozciągać się na wiele lat świetlnych, po czym ...,nieoczekiwanie urywać się, po to tylko, by tuż za jego zasięgiem zaczynał się nast. ukł. współ., ze swoim własnym punkt. odniesienia, osiami, kier., itp. Dziwne prawda? (ponoć wszystko wydaje się skończone/ograniczone, czemu i nie rozpiętość lok. ukł. współrz. - to analogia do niewidocznych granic "kryształów lodu".
    !
    3) Ziemia jest szczegól. punktem we Wszechświecie, gdzie dzies. setek tys. milionów dusz na przestrzenii okr. czasu bytności człowieka na Ziemi, tj. do ok. kilkunastu milionów lat, JEDNORAZOWO przychodzi na ten ziemski świat, wzrasta, dorasta, nabywając fizycznosci, materialności, przeżywa krótki okres pielgrz. ziemskiej i odchodzi, stając się po odejściu, kimś w innej, dojrzalszej formie. Kim dokładnie, któż to wie? To jednak efekt przepoczwarzenia się z "gąsienicy w motyla, poprzez stad. tworz. kokonu/transformacji" obrazowo mówiąc.
    !
    4) świat 4-wym., jaki postrzegamy (osie XYZ + półoś czasu) ma nadbudowę. Obrazowo wymiar Iwszy nadrzędny ponad to, co doświadczamy w tym układzie 4D, to wym. pragnień/odczuć/intencji. Wym. IIgi nadrz. to świat ułudy/iluzji, zwodniczych pocz. sił przeciwnych ludzkości, w ostat. rozrachunku skazanych na porażkę. Wym. nadrz. IIIci ponad to
    , to coś zgodne zasadn. z IIIcim Niebem. A dalej konsekwn.: wym. rozciąg
    . się od 3 do 7 Nieba.
    !
    5) świat otaczający to św. skorelowany bodźców/reakcji, skwantowany nie tylko, co do
    natury kwantowego światla, lecz również szer. pojętych bodźców/reakcji, w natęż. ich wystąpienia. Gradacja wynosi zaledwie tyle, ile sto
    p.grad. potrafi miec 12-bit. przetw. A/D. Reszta to sprytna interpolacja, mech. autoregulacji świata mat.
    !
    6) Nie istnieje coś takiego jak lok. zaawansowanych form życia we Wszechświecie, czy znaczny post. techn. uzyskany po to, by jakaś cywil. z głębin Kosmosu mogła realizować podr. międzygwiezdne, przemierzać olbrz. dystansy międzygwiezdne, czy miedzygalaktyczne. Tu czynnikiem decydującym o istnieniu zaawansowanych oraz wszelkich bytów fizycznych i niematerialnych w określonym miejscu, jest występowanie tamże znacznej skupionej masy, - wielkosci masy Ziemi? A może znacznie większej?
    !----!
    7) Istnieje dość istotny związek pomiędzy niepoprawnością zachowań niektórych pośród ludzi, - parających się okultyzmem, spirytualizmem, a wystąpieniem niewyjaśnionych Zjawisk, w tym NOL. Smutna prawda o NOL jest taka: to próby dowiedzenia przez nieznane nam bliżej Byty Wszechświata możliwych scenariuszy rozwoju technologicznego, również moralnego, społecznego ludzkości, na polu spekulacyjnym o posmaku futurologicznym. Pragnąc dociec prawdy w tym temacie wystąpień NOL, a czasem Ich ordynarnych manifestacji, badacz NOL i ich możliwych implikacji na rozwój ludzkości, wciela się w rolę pływaka, który płynąc krawlem, w jeziorze podczas burzy,to zanurza się, to wynurza się, mając jakąś niewielką szansę na szybsze, rychlejsze usłyszenie grzmotu. Warunkiem jest jednak, by wyładowanie to było przed pływakiem, a sam plywak miał akurat zanurzone uszy, w momencie propagacji fali dźwiękowej w wodzie, tuż przed tą samą falą dźwiękową - opóźnioną w powietrzu..
    !-----!
    8).Dzień Sądny, jeśli nastąpi fla ludzkości na Ziemi, będzie miał jednak charakter "globalny dla Wszechświata", jaki dotąd znamy. To tyle.

    "To moja osobista Bajka-Opowieść o Życiu po Życiu i o Świecie". Nie do wiary, strefa trzynasta.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam gorącą prośbę, aby pisać w języku polskim, zrozumiałym dla wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
  11. Do "Anonimowego", z dnia 13.VI.2014r. , z godz. 19.26 - 4096 znaków ograniczeń wypowiedzi na blogu (ogólnie w technologii "blogger"), czynią z 1dno-razowej przydługiej wypowiedzi na tym blogu, późniejszą konieczność skrótu objętości tekstu.
    No więc: 1) w rozwinięciu: Kosmos współcześnie postrzegany, to jednak być może, wielka optyczno-czaso-przestrzenna ułuda. Obrazowo mówiąc: to kolosalnej wielkości kryształki lodu - o szerokości, głębokości, długości rzędu kilku parseków (a 1 parsek to w przybliżeniu 3.36 lat świetlnych - jednostka dystansu w skali astronomicznej, stworzona po to by wyrazić długość wzorcową łuku kątowego, równego zdaje się z 1dną lub 2wie sekundy kątowe, w obserwacji 1A.U. - 1 Jednostki stronomicznej z tego właśnie dystansu 3.36 roku świetnego. Lecz na mój rozum daje ona również bezproblemowe zgrubne przeliczanie wielu setek milionów kilometrów na parseki, a dalej na lata świetlne).
    Nie jesteśmy w stanie rozgraniczyć tych niewidocznych ścianek komórek-"a-kryszytałków lodu", których gładkie niczym lustra - "powierzchnie czaso-przestrzenne" odbijają Nam ten sam częstokroć obraz fizycznego układu w różnych scenariuszach.
    2) Nie istnieje coś takiego, jak lokalnie zaawansowana w Galaktyce forma życia. Dostępność tzw. zaawansowanych form zycia - materialnych i niematerialnych wynika z jakiegoś "automatycznego" dostępu (wskutek nieznanego Nam prawa fizyki, czy mechanizmu?) do wszystkich skupionych mas we Wszechświecie, rzędu wielkości Ziemi, a może nieco większych (względnie większych, tj.powiedzmy na skali logarytmicznej mas, czyli nie za dużych względnie).
    3) Wielowymiarowość naszego świata (osie wymiarów układu współ. XYZ + półoś czasu) najwyraźniej posiada JESZCZE nadbudowę wyższych wymiarów. Nie mogę powiedzieć z dokładnością matematyki i geometrii, czy fizyki - ile to jest dodatkowych wymiarów. Potrafię natomiast określić - dość mgliscie - ich funkcję, oraz to, co w nich można znaleźć, lub czego można się spodziewać po "przybyszach" potencjalnych z "tzw. wyższych wymiarów".
    4) W końcu świa,t który dotąd postrzegamy instrumentami i naszymi zmyslami, dokona pewnej swojej "agoni", czy dostąpi Dnia Sądnego w całości, tj. globalnie, a nie lokalnie, jakbyśmy w pierwszej chwili mniemali, względem tylko samej Ziemi pośród całego pozostałego Kosmosu.
    To jest moja w przybliżeniu bajka o świecie. To jest również do pewnego stopnia przekonanie, a do pewnego stopnia przeczucie, taka intuicja.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuje. Ciekawe teoria.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy modlitwa pomaga? Tym zajmuje się grupa CE4 - Joe Jordan (MUFON).
    Dość sporo materiału na ten temat zebrali. Przytaczając przykłady gdzie osoby które zaczeły sie modlić spowodowały przerwanie porwań (wzięć) oraz szaraki przestały ich nachodzić. Polecam:
    https://www.youtube.com/watch?v=VLYkg6ae6EM

    OdpowiedzUsuń

Napisz komentarz: