niedziela, 11 listopada 2018

Magiczna Rzeczywistość - już w sprzedaży.


Miło mi Państwa poinformować,  że od  dziś dostępna jest moja najnowsza książka pt. ‘’Magiczna Rzeczywistość’’, która ukazała się dzięki wydawnictwu Ridero. Książka  mam nadzieję, zostanie pozytywnie przyjęta przez Czytelników, chociaż dla wielu może to być trudna lektura ponieważ zasadniczo nie wspiera teorii stricte pozaziemskiej w kwestii UFO, natomiast skupia wiele interesujących aspektów, które nakładają się na zjawisko UFO, m.in.  ‘’wysokiej dziwności’’, okultyzm, demonologia  oraz  konotacje związane z dawnym folklorem i tajemniczymi istotami, które przewijają się od zamierzchłych czasów  i wchodzących w kontakt z ludzkością  na planie fizycznym i duchowym. Nie próbuję w niej niczego udowadniać, ale zadawać trudne  pytania.







Książkę ( 489 stron, 42 ilustracje i zdjęcia cz/białe)  można nabyć bezpośrednio u mnie w cenie 47,50 zł lub w wydawnictwie Ridero w formie drukowanej lub elektronicznej.
https://ridero.eu/pl/books/magiczna_rzeczywistosc/  Cena książki w wydawnictwie to 61,89 zł, E-book 20,34 zł 

Konto na które należy dokonać przelewu - proszę jedynie o potwierdzenie na e-maila przelewu ( arekmiazga@gmail.com) oraz podanie adresu w celu wysyłki książki. Koszt przesyłki jednego egzemplarza  to 14 zł paczka priorytet. Wysyłam paczką bo w dniu 1 kwietnia 2019 cena wysyłki książki w liście polecony-priorytet o gabarycie L 2000 g wynosi aż 18,30 zł, dlatego paczką będzie najtaniej.  UWAGA na chwilę obecną nakład się wyczerpał, ale cały czas można zakupić książkę w wyższej cenie poprzez wydawnictwo RIDERO. 



Arkadiusz Miazga Ul. Konarskiego 15/19 
Bank Spółdzielczy 39-100 Ropczyce


429171 0004 0004 6978 3000 0010


Recenzja


Marcin Stachurski znany popularyzator tematyki związanej z UFO pokusił się o krótką i rzeczową  recenzję mojej książki – niech ona będzie namiastką z czym zetkną się Czytelnicy, kiedy trafi w ich ręce .


Uważacie, że ufologia się skończyła, nic więcej Was już nie zaskoczy, a każda książka powtarza te same historie? Jeśli tak, nie znacie zapewne publikacji Arka Miazgi, który po  sukcesie UFO nad Podkarpaciem, prezentuje nowe dzieło – „Magiczną rzeczywistość…”. Skąd taki tytuł? Świadkowie spotkań z NOL często podkreślają, że mimo, iż obserwowane przez nich obiekty wyglądały na materialne, a ich pasażerowie na stworzenia z „krwi i kości”, bliskie spotkanie było doświadczeniem na styku naszej rzeczywistości z jej lustrzaną wersją. 

Książka została podzielona na cztery tematyczne części. Pierwsza z  nich Echa Przeszłości, przenoszą nas w czasy Średniowiecznych, masowych obserwacji świetlnych  znaków na niebie, takich jak krzyże, ogniste słupy, czy ogniste kule, które określano mianem „komety” lub „tańczącym słońcem” oraz wizje pradawnych bitew .
Część druga książki została również poświęcona Średniowieczu, ale o ile w pierwszej części mieliśmy do czynienia głównie z obserwacjami "dalekimi", tak tym razem autor ukazuje nam bezpośrednie spotkania z magicznymi istotami, które wpływały na ludzi. Wiele z przytoczonych relacji, przekładając na współczesny język i czasy, to nic innego, jak klasyczne uprowadzenia i Bliskie Spotkania z załogantami UFO!
Kolejny dział Żywy Folklor, to obszerny zbiór relacji ludzi, którzy we współczesnych czasach zetknęli się z "magicznymi" istotami znanymi głównie z podań ludowych i baśni, takimi jak: krasnale, skrzaty, elfy oraz innymi „stworzeniami” budzącymi dużo mniej przyjemnej skojarzenia i uznanymi za "demoniczne". Ostatnim dział nazwany jest Parafizyczna siła i ukazuje problematykę zjawiska UFO w sensie dosłownym. Pokazuje jak trudno i jak ostrożnym trzeba być w ocenie charakteru zjawiska. Czym jest UFO, jaka siła za tym stoi, czy tylko hipoteza pozaziemska jest możliwa, a co z innymi teoriami i przemilczanymi wątkami?
W Magicznej rzeczywistości… poznajemy zdarzenia, o których normalnie się nie mówi – współczesne spotkania z „żywym folklorem” w postaci wszelakich karłów, czortów i innych stworzeń, o których opowieści snuli nasi pradziadowie. Tymczasem z ustaleń Arka wynika, że zaskakująco wiele osób twierdzi, że spotkało tych niewidocznych mieszkańców naszej (?) rzeczywistości i są oni pewni tego, co widzieli. Ponieważ historie te wykraczają poza jakikolwiek kanon, były rzadko publikowane i choć na pierwszy rzut oka mogą wywoływać uśmiech, są to w rzeczywistości traumatyczne, często przerażające doznania, gdyż siła, która za tym wszystkim stoi, nie wydaje się zbyt pozytywnie nastawiona do człowieka – wskazuje autor.
Oprócz katalogu polskich, współczesnych spotkań z dziwacznymi istotami, w Magicznej rzeczywistości… znajdziecie też opowieści ludzi, którzy przenieśli się do innej rzeczywistości albo linii czasowej, historie o „ludziach w czerni”, objawieniach Maryjnych i innych zdarzeniach sugerujących, że nasz świat przecina się na pewnych płaszczyznach z odmienną rzeczywistością, której mieszkańcy okazjonalnie trafiają do naszego świata. Co więcej, wiele sugeruje, że z owej „cudownej krainy”, jak nazywał ją prof. Kenneth Ring, pochodzą także… ufonauci.
Choć poglądy, które prezentuje Arek nie są nowe, dla wielu badaczy i entuzjastów UFO w kraju stanowią przysłowiową „sól w oku”. Wielu ludzi – tłumaczy autor - nie jest w stanie porzucić wiary w teorię o tym, że dziwaczni, czasami wręcz groteskowi kosmici, są przybyszami – astronautami z innych planet. Wiele wskazuje, że jest inaczej, a swoją naturą przypominają oni chochliki albo inne stworzenia z demonologii ludowej. Możliwe, że ludzkość ma do czynienia z zupełnie inną, para fizyczną siłą, mającą możliwość manifestowania się nam w dowolny sposób.
Magiczna rzeczywistość… to książka nie tylko dla entuzjastów ufologii. To również doskonała, trzymająca w napięciu lektura dla miłośników zjawisk forteańskich, paranormalnych oraz tych, którzy lubią historie z dreszczykiem. W tym przypadku, oprócz niezwykłych historii, otrzymujemy też komentarz doświadczonego badacza zdarzeń z pogranicza na temat natury naszej rzeczywistości i tego, jak wiele o niej nie wiemy…



Kilka zdjęć z książki ...










32 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Oczywiście - dedykacja, autograf wg. życzenia pozdrawiam ;)

      Usuń
    2. A czy można u Pana kupić także e-book?

      Usuń
    3. Tak W Ridero widzę jeszcze nie dodali ehhh takiej opcji mają jakieś problemy techniczne, ale moze Pan kupić u mnie proszę o kontakt to podam cenę itp pozdrawiam

      Usuń
  2. Bardzo pozytywna sprawa i z chęcią przeczytam Pana książkę.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ile kosztuje wysyłka do Anglii?

    OdpowiedzUsuń
  4. Też zrobiłem recenzje ;) Mogą być burze mózgów... :) https://zmiennoksztaltne.blogspot.com/2018/11/dodatek-71-nowa-ksiazka-arka-miazgi-juz.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mieszkam w Polsce ale będę tam w grudniu. Jak mama może zdobyć tą książkę dla mnie na prezent, bo myślałyśmy że w empiku ją kupi, dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzień Dobry! Pragnę zapytać, czy jest jeszcze gdzieś dostępna do kupienia Pana książka pt. "UFO nad Podkarpaciem. Obserwacje NOL nad Rzeszowszczyzną i w innych rejonach Podkarpacia"?

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wersji drukowanej juz nie, nakład wyczerpany jedynie PDF mam jeśli Pana interesuje pozdrawiam.

      Usuń
  7. Witam, może te wszystkie zjawiska pochodzą od tzw. pasożytów astralnych. Gdzieś czytałem że one powstają z różnych traumatycznych i negatywnych emocji, później same je prowokują żeby się nimi pożywić. Mogą także jeśli znajdą sprzyjające warunki ewoluować upodabniając sie do formy humanoidalnej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Celna myśl pisał o tym także Redfern o tym w swojej książce ''paranormalne pasożyty'', będę o tym także pisał na blogu ponieważ juz wcześniej chodziła mi po głowie taka myśl związana z tzw. ''loosh''...Niestety fani UFO którzy wiążą ufo tylko i wyłącznie z technologią i kosmitami powiedzą, że to absurd jak jeden z moich Czytelników który pisał, że nie kupi tej książki ponieważ nie wspiera ona teorii UFO=Kosmici, a on ma 100 % pewność, że UFO to kosmici --- litosci ... ;))))

      Usuń
    2. Pana nowa książka jest arcyciekawa , ktoś kto jej nie przeczyta wiele straci , ale tak już jest , że niewielu ludzi ma otwarte głowy.

      Usuń
  8. Ponieważ na książkę muszę jeszcze poczekać do Świąt, a cierpliwością nie grzeszę, więc zabrałam się za e-book wersję. Jestem w połowie, ale już teraz bardzo bardzo polecam, zwłaszcza tym open minded readers którzy nie poszukują "tak/nie" odpowiedzi ani nie identyfikyją UFO z obcymi ale interesują się tym co było, jest i może nadal pozostać niewyjaśnione i niezidentyfikowane, i jednocześnie może być integralną magiczną częścią naszej naukowo potwierdzonej rzeczywistości. Panie Arkadiuszu, bardzo dziękuję za bardzo interesującą, otwierającą oczy i umysł książkę. Asia Flanagan

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Asiu dziękuję za komentarz i cieszę się, że książką zmusza do przemyśleń związanych z różnymi aspektami nieznanego. Pozdrawiam ;)

      Usuń
  9. A co jeśli owe pasożyty astralne są również tylko manifestacją tej samej nieznanej siły? Tak przecież też może być. Pytanie tylko po co to wszystko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście one nie są naturalne, są raczej odbiciem naszych nieludzkich zapędów. Im większa tragedia tym silniejszy ślad zostawia. Cała ludzka cywilizacja jest zbudowana na jakiejś zbrodni i przemocy,nie tylko fizycznej, też ekonomicznej i psychicznej. A w przyrodzie nic nie ginie, akcja-reakcja.

      Usuń
  10. Książkę właśnie czytam, jestem akurat przy opisach przypadków błędu. Przypomniała mi się historia jaką opowiadała mi w dzieciństwie moja babka. Było tak: moja babka, dziadek i ich sąsiedzi pojechali do lasu na grzyby. Rozeszli się wokół takiej wielkiej poręby i zaczęli szukać. Po jakimś czasie moja babka ( Franciszka jej było) usłyszała jak ktoś woła ją po imieniu: Frania, Frania tutaj. Pomyślała, że to reszta grzybiarzy woła ją, żeby jechać w inne miejsce, bo tu akurat grzybów mało, szła więc za tym głosem. Zauważyła jednak, że idąc za głosem nie przybliża się do tej poręby, ale idzie w jakieś chaszcze, doły itp. Nie pamiętam już jak to się skończyło, czy babka zawróciła sama, czy zatrzymała się i sama zaczęła innych wołać. Okazała się oczywiście, że nikt z pozostałych grzybiarzy jej nie wołał. Moi dziadkowie pochodzą jak to się mówi " z za Buga" i nie używali w tej historii określenia błąd, lecz ditko, względnie didko ( nie jestem już pewny formy). Chodzi jednak, jak podaje Wikipedia, o leśnego diabła, dawniej leśnego demona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ditko, to z Kresów słowo, dziękuję za bardzo interesujący opis zdarzenia i życzę przyjemniej lektury ;)

      Usuń
  11. Książkę na pewno w przyszłości zakupie gdyż trafia w 100% w to czym ostatnio się interesuję.
    Moim zdaniem pochodzenie zjawisk UFO, bliskich spotkań 4, 5 stopnia itp. może być zarówno charakteru pozaziemskiego jak i z innego wymiaru.
    Na pozaziemski charakter może m.in. wskazywać to że u osób porwanych zauważono świecące, fluorescencyjne ślady przypominające odciski palców tamtych istot. Podobnie wszczepiane chipy, kontakt rządów z kilkoma gatunkami kosmitów, bazy na Księżycu, historia przeszłości Marsa, wejścia do wnętrza Ziemi (UFO potrafiące "wtapiac" się w materie np. góry, gleba, wulkany itd.)
    Hipnoza regresyjna której poddali się niektórzy ludzie podczas której wyszło na jaw że w poprzednich wcieleniach ci ludzie zgodzili sie na takie badania/porwania. Pani Dolores Cannon zajmowała się takimi przypadkami. Tego jest mnóstwo.
    Oczywiście bardzo zastanawiające są np. filmiki gdzie z kuli wylatuja mniejsze, tworząc jakiś układ po czym znikają jakby przyslonila ich kurtyna czyli w tym przypadku niebo. Już nie mówiąc o formacji statków wlatujacych do Słońca, czy planeta X aka Nibiru. A czy te same istoty nie potrafią się przemieszczać między wymiarami? Na pewno potrafią. Tutaj chodzi im wyłącznie o energie czy to z planety czy od nas samych.

    OdpowiedzUsuń
  12. Może te byty żywią sie po prostu żywią strachem lub innymi emocjami. Poza tym w życiu codziennym też coś takiego nam towarzyszy. Skąd np. pochodzą różne myśli, nałogi itd. Większość nie jest świadoma pewnych rzeczy więc przyjmuje się, żee te myśli, nawyki pochodzą od nas samych. Sprawa jest bardziej złożona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wiele na to wskazuje, i postaram się to opisać w jednym z artykułów na blogu, to samo miejsce przesiąknięte cierpieniem, traumą itp...

      Usuń
    2. Gratulacje Panie Arku! Jestem świeżo po lekturze książki i naprawdę wspaniała robota na którą czekałem już wiele lat, a nawet rozmyślałem aby sam wziąć się za taką robotę ;-). Sam miałem w życiu kilka takich przeżyć, ale podczas lektury przypomniała mi się historia zupełnie tak niepozorna, że o niej zapomniałem. otóż kilkanaście lat temu w tym miejscu https://www.google.com/maps/@53.1749575,22.9774422,3a,66.3y,4.31h,96.35t/data=!3m6!1e1!3m4!1s52yA0DFFzEgLIg3CXjDogA!2e0!7i13312!8i6656 w nocy zostałem obszeczekany przez psa! Teraz nazwałbym go "widmowym" ponieważ zajadłe szczekanie dobiegało z pobliskich krzaków z okolic widocznego krzyża (na marginesie, pochwalę się, że to ja parę lat temu go odremontowałem co widać na zdjęciu, po zdewastowaniu go przez jakichś "bezbożników"). Wracając do psa to dziwne było to że mimo zajadłego szczekania, pies nie podbiegł do mnie, czego się obawiałem, a po przejściu kilkunastu metrów ujadanie zamilkło. Jako, że nie pochodzę z tych stron to nie wiem na jaką okoliczność ten krzyż tu stanął, ale jest dość stary ponieważ ramię jest przynitowane a, a nie spawane jak można byłoby tego oczekiwać. Proszę spojrzeć również na kępkę drzew (chyba olch) naprzeciw krzyża które pochylone pod sporym kątem, podczas gdy inne drzewa rosną prosto. A w pobliżu płynie rzeka Supraśl która za około 1,5 km wpada do Narwi. Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Jeszcze chciałbym dodać że te demony, niskowibracyjne byty podczepiają się do tych ludzi, z którymi rezonują i mają pomost aby po nim przejść do naszego umysłu. Im więcej tworzy się negatywnych myśli tym łatwiejszy jest dostęp do nas. Mrok boi się światła i zawsze będzie od niego uciekał.

      Usuń
  13. Dziękuję bardzo ciekawe zdarzenie a inne może Pan opisać na maila pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Panie Arku, czy w Pana książce jest też opisana legenda o smoku wawelski. Czy on naprawdę istniał czy to tylko mit?

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie zagłębiałem się w ten akurat temat. Czy widziano możliwe, że tak, ale nie smoka lecz może coś innego co zostało błędnie zinterpretowane przez świadomość ówczesnych ludzi

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję za tę książkę. Na taką pozycję czekałem od lat. Zawiera bardzo ciekawe relację z różnych okresów historii, które być może rzucają światło na zjawisko UFO z zupełnie innej perspektywy. Polecam bez sprzecznie każdemu, kto jest zainteresowany rzetelną wiedzą i nie ulega schematom. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Napisz komentarz: