piątek, 18 marca 2016

Świetlista kula i solid lights



UFO, które emitują różnego rodzaju świetle smugi są pewnym stałym elementem w ogólnoświatowej tematyce ufologicznej. Zdarzają się jednak zdarzenia, które naginają nam pojęcie o  promieniach świetlnych. Mowa tutaj o przypadkach typu solid lights.  W czerwcu 2013 roku w Żurominie doszło do Bliskiego Spotkania z obiektem, który emitował niezwykłe smugi świetlne, które zdawały się wyłaniać i chować  w obiekcie na przemian. 





Gdy mówimy o solid lights mamy na uwadze, promienie światła które emitują różnego rodzaju UFO. Analiza obserwacji ukazuje zupełnie inny charakter światła, który zachowuje się zupełnie inaczej niż zwykłe światło.  Tematyka solid lights zainteresowała mnie kilka lat temu po zapoznaniu się z kilkoma dobrze udokumentowanymi zdarzeniami zarówno z Polski oraz innych krajów. Szczególną rolę w zbieraniu oraz analizie relacji o ‘’stałym świetle’’ prowadziło MUFON CES w Niemczech, pod kierownictwem fizyka von Ludwigera.  UFO emitują różnego rodzaju światła w różnych barwach oprócz tego czasami spotyka się relacje w których świadkowie opisują ‘’wystrzeliwanie’’ promieni świetlnych w kierunku obserwatorów czy ziemi. Czy jest to jedynie efekt mający na celu oświetlenie ‘’monitorowanego’‘ terenu ? Nie zupełnie.  Światło przemieszcza się z prędkością około 300 000 tysięcy kilometrów na sekundę w linii prostej, porusza się aż natrafi na jakiś przedmiot co go ograniczy. Wiadomo jest również, że światło nie może zostać zakrzywione, odchylone czy nawet ‘’zatrzymane’’ ? Czy oby na pewno ? Obiekty UFO  w jakiś niezrozumiały dla nas sposób potrafią w wyrafinowany sposób manipulować  promieniami świetlnymi dowolnie je zakrzywiając, odchylając czy nawet powodować wnikanie do zamkniętego pomieszczenia przez ścianę, czy nagłego ucinana w powietrzu.  Zdarzały się potwierdzone przypadki w których UFO odbijało strumień światła od jego powierzchni powodując jego odchylenie. Jeden z takich przypadków miał miejsce  12 sierpnia 1972 roku we francuskim miasteczku Taize. Obserwowany cygaro kształtny obiekt emitował wiele promieni świetlnych i jak sądzili świadkowie podchodził do lądowania ? Przy pomocy latarki obserwatorzy zaczęli przeszukiwać pobliska okolicę w celu jego lokalizacji. Obiekt tkwił za wysokim żywopłotem maskując UFO od postronnych osób.  Świadkowie zaczęli oświetlać latarką obiekt i okazało się, że  promień z latarki uległ odchyleniu jakieś 5 metrów przed powierzchnią UFO i został skierowany w górę. Świadkowie ponowili próbę uzyskując ten sam efekt. 


W 1996 roku w Australii doszło do przedziwnego zdarzenia w którym UFO najwyraźniej chciało zabawić się życiem kierowcy ? 4 kwietnia 1996 roku pewien bismesmem Ron Sullivan  przejeżdżając nocą w okolicy Bourkes zauważył w dali światło, które z początku wziął za traktor w polu. Szybko zmieniał zdanie kiedy jego promienie reflektorów z samochodu zaczęły się dziwne zachowywać. Promienie nagle się ugięły i połączyły z wiązką światła jaka dochodziła ze światła na środku pola. Oba promienie się połączyły a samochód był przyciągany przez tajemniczą moc prosto na pobocze kierując auto na wielkie drzewo.  Samochód wpadł tylko do rowu a zdezorientowany Ron wyszedł na zewnątrz obserwując przedziwne zjawisko świetlne na polu. Dwa dni później na tym samym drzewie ginie 19 letni  kierowca a w miejscu w którym tkwiło dziwne zjawisko odkryto okrągły ślad w polu.  




W ciągu ostatnich kilku lat, spotkałem się osobiście z trzema relacjami w których UFO emitowało solid lights m.in. w Słocinie, zauważono dwukrotnie owalne lub kopulaste obiekty, świecące promieniami, które miały swoje zakończenia. Zupełnym ewenementem jest zauważenie nie tylko samego UFO, ale też emitowanych promieni solid lights w porze dziennej. Do takiego zdarzenia doszło w Żurominie  w woj. mazowieckim w czerwcu 2013 roku, w którym zauważono majestatyczny przelot świetlnej kuli z której wychodziły i chowały się świetlne ‘’pręty’’.  Poniżej fragment relacji jaką przekazał mi świadek zdarzenia.



‘’Mam 49 lat, chciałbym Panu opowiedzieć pewną historię, która mi się przytrafiła, gdyż po Pańskiej stronie internetowej wnioskuję, że jest Pan właściwą osobą z którą mogę się podzielić moim doświadczeniem, o którym nikomu wcześniej nie mówiłem. Ok. 2 lata temu, chyba w czerwcu,  przed domem ciąłem drewno na opał. Sporo tego było. Ok. godziny 16:00 (bezchmurne niebo, słońce jeszcze dość wysoko, piękna pogoda, czyste powietrze, cisza i spokój), czując nieco  zmęczenie położyłem się na chwilę odpoczynku na hamaku, zawieszonym tuż obok ciętego drewna. Nie minęły 2 minuty  gdy po mojej prawej stronie zauważyłem bezszelestnie poruszającą się kulę światła. Poruszała się na tle bezchmurnego nieba, pod kątem ok. 45 - 50 stopni, z kierunku wschodniego na zachód. Poruszała się płynnym powolnym ruchem lecz niejednostajnym. Czasami trochę skręciła, później w drugą stronę, po czym wracała na "swój tor" lotu. Czasami trochę przyspieszyła, później zwolniła. Wstałem z hamaka i wszedłem na schody przed domem (wysoki fundament piwniczny) aby lepiej widzieć to zjawisko.  Kula świeciła niezwykle potężnym białym blaskiem. Jednak to światło wcale mnie nie oślepiało; wręcz przeciwnie - było bardzo miłe moim oczom. Nigdy przed tym ani później nie widziałem tak silnego światła. Słońce przy tym świetle to po prostu "robi wysiadkę". Dookoła tej kuli wychodziły promienie świateł. Z tym, że te promienie były różnokolorowe. Tzn każdy poszczególny promień miał różne kolory na całej swojej długości. Przy brzegu kuli biały a później idąc w kierunku końca promienia barwy zmieniały się w żółtą, pomarańczową lekko zielonkawą i na końcu czerwoną. Jednak te promienie nie były stałe. Na przemian - jedne wyłaniały się z kuli a drugie "chowały się" do jej wnętrza. Każdy promień był tej samej długości, aczkolwiek ich chowanie się do kuli i wyłanianie było bezładne, nie po kolei, w różnej kolejności. Tak się składa, że mieszkam na obrzeżu miasta i za moim domem jest już szczere pole po sam horyzont właśnie w kierunku zachodnim. Miałem więc możliwość dokładnej obserwacji całego toru lotu tej kuli. Myślałem aby skoczyć do domu po cyfrówkę. Lecz szybko stwierdziłem, że tylko zmarnuję ten czas bieganiem po schodach, a to niezwykle cudowne i przepiękne zjawisko umknie mi. I tak tez się stało, bo kula po chwili przyspieszyła i oddaliła się znikając za horyzontem dokładnie w miejscu, gdzie z mojego okna widzę zachód słońca. Muszę dodać kilka ważnych spostrzeżeń. Nie byłem w stanie określić wysokości tej kuli, a więc i jej wielkości. Taki wpływ na moje postrzeganie miało to emanujące światło. Ale to na początku obserwacji. Później, gdy oddalała się w kierunku horyzontu mogłem z dużym prawdopodobieństwem ocenić, że kula miała średnicę od 3 do 5 metrów, promienie ok. 10 m. długości ’’.

Rekonstrukcja graficzna ukazująca wygląd zaobserwowanego obiektu. Grafikę wykonał Sebastian Woszczyk (c)

 Zdjęcie wykonane z miejsca obserwacji, strzałka wskazuje kierunek przelotu obiektu


Dalsza korespondencja ze świadkiem, pozwoliła doprecyzować szczegóły tego unikatowego przypadku, który ukazał nam magię solid lights w warunkach dziennych, bo zazwyczaj tego typu historie miały miejsce głównie w porze nocnej.  Z informacji jakie uzyskałem od świadka, wynika, że obiekt znajdował się w odległości około 300 metrów od świadka, ale w pewnym momencie zbliżył się w jego kierunku i ta odległość mogła wynosić około 200 metrów, co klasyfikuje zdarzenie co grupy CE-I. W trakcie przelotu nie słychać było żadnego dźwięku od strony obiektu. Najprawdopodobniej kula przemieszczała się na wysokości około 40-50 metrów na ziemią. Jej światło był jasno białe, ale nie rażące. Nie stwierdzono żadnych oddziaływać na świadka i otoczenie ze strony obiektu.  

Najciekawszym  szczegółem w trakcie tego zdarzenia były wyłaniające się promienie świetlne, które miały długość około 10 metrów a ich zakończenie miało kształt stożka.  Promienie wyłaniały się i chowały powoli w czasie około 3-4 sekund w liczbie około 15-20 sztuk na całej powierzchni kuli.  Oprócz tego promienie nie były w jednej barwie, ale  składały się z kilku barw, jasno białej a w kierunku jej końca kolory zmieniały się w żółto pomarańczową z odcieniem zielonym, a przy samym końcu czerwonym. Czy tak fantastyczne zjawisko było jedynie obserwowane przez jednego świadka ? Wszystko wskazuje, że świadków przelotu kuli było znacznie więcej, o czym w późniejszym czasie dowiedział się świadek pytając dyskretnie swoich sąsiadów. Niestety jak należy przypuszczać nie każdy chce przyznać się do takich obserwacji z wiadomych względów. Całe zdarzenie trwało około 2-3 minuty a obiekt odleciał w kierunku zachodnim. W zasadzie to wszystko co wiemy o tym niezwykłym zdarzeniu. Świadek w trakcie rozmowy ze mną, poinformował mnie o jeszcze jednym zdarzeniu jakiego świadkiem był jego syn, niestety próby nawiązania kontaktu z nim nie przyniosło rezultatu a szkoda, bo praktycznie w tym samym obszarze doszło do kolejnego CE I, które miało miejsce prawdopodobnie w 2014 roku. Z informacji jakie posiadam wynikało, że grupa studentów paliła ognisko zza domem. Była już noc w pewnym momencie nie wiadomo skąd na wysokości około 30 metrów nad świadkami pojawił się ogromny trójkątny obiekt z trzema światłami. Studencie spanikowali i uciekli do domu.  Zdaniem ojca, jego syn nigdy nie był tak blady jak wtedy i trząsł się ze strachu. Do podobnego zdarzenia miało dojść tydzień później w innej części tej miejscowości ? W czasie moich dokumentacji spotkałem się z relacjami o solid lights m.in. w Słocinie, w której dochodziło do wielu manifestacji UFO. W dwóch przypadkach zjawisko emitowało typowe solid lights,  tak było 27 grudnia 2013,oraz 1 lutego 2015 roku, kiedy to UFO emitowało wiele promieni, które podobnie jak w przypadku w Żurominie nagle się urywały. 


Oceniając ten przypadek można zauważyć, iż obiekt nadleciał z terenów zabudowanych stąd mógł zostać zaobserwowany przez inne osoby, tym bardziej, że była to dzienna pora. UFO rządzi się pewnymi absurdami, z reguły pojawia się z dala od ludzi, zabudowań, a czasami jak w tym wypadku manifestuje się tuż nad ich głowami.  Należy jedynie żałować, że świadek nie sfotografował przelotu obiektu, byłoby to niezwykłe i rzadkie na na świecie ujęcie UFO z emitującymi solid lights. 




Wszystkie osoby, które były świadkami obserwacji UFO, lub innych zdarzeń proszę o kontakt arekmiazga@gmail.com


8 komentarzy:

  1. Światło się nie zakrzywia? Tylko czasoprzestrzeń?

    OdpowiedzUsuń
  2. Może to brzmi dziwnie, ale światło jak podałem na powyższym przykładzie uległo zakrzywieniu i tutaj nie chodzi o inną czasoprzestrzeń, takie zdarzenia miały miejsce m.in w Australii. I to jest magia solid lights ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słuchałem debaty do końca, proszę mi napisać, w którym momencie to było (czas) to sprawdzę. A nawet jeśli, to każdy może mieć swoje opinie, a nie wszystkim muszą się one podobać, nawet Panu Miekinie ? No cóż widocznie nic nie wniosłem przez 20 lat do ufologii ?

      Usuń
    2. To jakaś bzdura, Anonimowy podaj czas, kiedy to zostało powiedziane. Pieprzysz trzy po trzy i tyle.

      Usuń
  4. Ja tego też nie mogę odszukać ? Powiem tak mniej debatowania a więcej pracy i poszukiwań w terenie, to zdrowe i przydatne niż ciągłe debatowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słucham debat w Radio Paranormalium i mimo sympatii do rozmówców zaczynają one przypominać plotkowanie starych ciotek klotek w koło macieju bez najmniejszego merytorycznego sensu , a tematy chyba z powodu wyczerpania są już kosmiczna bzdurą .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uważam, że tematy powinni nie zadawać w większości Słuchacze, ale osoby zajmujące się tym zjawiskiem. Moim zdaniem są stanowczo za długie i to może zniechęcać nieco. Generalnie niektóre tematy są super, inne mniej ciekawe, każdy znajdzie coś, dla siebie, ja niestety na debaty nie mam czasu. Pozdrawiam ;)

      Usuń

Napisz komentarz: